Wygodna bielizna męska
Bielizna męska – to w historii niemal temat tabu.
Niewiele mówiło się i pisało na tematy intymne odzieży męskiej. Wiadomo natomiast z całą pewnością, że powstanie męskiej bielizny determinowała funkcjonalność, wymiar praktyczny. Nie miała ona nic wspólnego z modą, stylem, pięknem. Rozwój bieliźniarstwa męskiego dyktowała potrzeba, zwana nie bez powodu - matką wynalazku. Gdy co nieco mężczyźnie przeszkadzało w trakcie polowania, sporządził sobie na biodra skórzaną przepaskę podtrzymującą. Pierwsza taka przepaska pochodzi sprzed 5300 lat. I tak to się zaczęło. Przepaska ewoluowała na przestrzeni dziejów do bardziej rozbudowanych form. Jednak naczelna zasada pozostałam ta sama – wygoda i funkcjonalność. Miała ona także wpływ na dobór materiałów bieliźnianych. Nie mógł się on deformować, ocierać skóry, kurczyć w praniu. Jeśli spełniał te warunki, był wystarczająco dobry dla panów. O kolorze nie mogło być mowy. I żadnemu stuprocentowemu mężczyźnie, nigdy by taka rzecz, jak kolor, nie przyszła do głowy. Aż do dziś…
Ale zanim przyjrzymy się współczesnej męskiej bieliźnie, spójrzmy, jaką drogę przebyć musiały klasyczne slipki i bokserki.
W Europie najpierw panowie nosili obcisłe pludry przypominające rajstopy. Do tego tylko kaftan, żadnych spodni. Moda skracała kaftan, więc zaczęto wkładać na pludry coś w rodzaju szortów, krótkich spodenek, które ostatecznie przerodziły się w regularne długie spodnie. Ich pojawienie wymusiło noszenie czegoś pod spodem. Były to kalesony, z początku płócienne. Gdy opatentowano przemysłową produkcję bawełny i wynaleziono maszyny do szycia, pojawiły się kalesony bawełniane. Stały się bardzo popularne, a występowały w różnych formach. Zapinane na guziki, połączone wraz podkoszulkiem w całość przypominającą „śpioszki”, z klapkami z przodu i z tyłu…
W wieku XX nastąpił przełom. Firma Coopers Inc. Wprowadziła na rynek slipy z frontem skrojonym w kształcie litery „y”. Bardzo szybko stały się one hitem i współcześnie mają się bardzo dobrze. II wojna światowa przyczyniała się do wprowadzenia koloru do bielizny męskiej. I znów powód był prozaiczny i praktyczny. Susząca się na sznurach biała bielizna była widoczna dla wroga z daleka, więc pomyślano o kolorach maskujących.
Wiek XX to dynamiczny rozwój technologiczny, również w dziewiarstwie. Zmieniają się obyczaje, zmienia się i bielizna. Pojawiają się nowe wyroby. Co wchodzi w skład męskiej mody intymnej? Slipy, bokserki, szorty, stringi, kalesony, podkoszulki z rękawami, podkoszulki na ramiączkach. Panowie coraz większą uwagę zaczynają przywiązywać do swojego wyglądu. Ważnym zaczyna być to, co noszą pod spodem. Panowie klasyczni wybierają jednak wciąż bieliznę w kolorze białym, rzadziej czarnym lub szarym. Młodzieńcy nastawieni na swój wygląd, można powiedzieć zakochani w swoim ciele, eksperymentują z kolorami, wzorami i formami. Cóż, wolość na tym polega.
Ale ciekawa rzecz- dyktatorzy mody proponują ostatnio wymyślne ochraniacze na genitalia… przywodzące na myśl listek figowy! I tak historia zatoczyła koło.